Nie ma rzeczy idealnych, ale niektóre są prawie. Do takich zaliczam Garmina model Fenix 3 🙂 Od zakupu jestem z niego niezmiennie zadowolony. Ale jednak w morzu miodu jest też szczypta dziegciu – paski. To najsłabszy element Fenixa. Ich trwałość i cena wołają o pomstę do nieba. A to pęknie sam pasek, a to urwie się szlufka a zakup oryginału to już prawie inwestycja 🙂
Co zrobić…no co zrobić ??? Z pomocą przychodzą nam nasi Chińscy bracia… Za miskę ryżu lub też jak kto woli opłatę wyrażoną w dowolnej walucie przyślą nam brand new i prawie oryginalny pasek do naszego Fenixa. Pasek oczywiście różni się jakością wykonania od tego co sprzedają Amerykanie ale co tam…Cena czyni cuda 🙂
Niestety produkt od naszych braci ma bardzo słabej jakości szlufkę. Aby nie przesuwała sie po pasku, w tę i nazad i dowolnie, oryginalna szlufka ma wewnątrz sporą wypustkę, która zaczepia się o otwory w pasku. Chiński oryginał tej wypustki nie ma. W związku z czym szlufka żyje własnym życiem 🙁
A tymczasem rozwiązanie choć może nie do końca eleganckie (ale kto nosi Garmina dla elegancji???) jest bajecznie proste. Tadam —> Dzięki Alex za podpowiedź —> Trytyka i problem elegancko z głowy 🙂

