Gmail – Outlook – a może coś innego ???

Reading Time: 3 minutes

   Większość z nas posiada przynajmniej 1 konto email. Hmm właściwie to nie znam chyba nikogo kto miałby tylko jedno 🙂 Bo przecież i służbowe, i prywatne, i takie używane do rejestracji tu czy tam. Co nami kieruje przy wyborze usługodawcy, który obsłuży nam nasze konto email ? Najczęściej to przypadek, polecenie znajomego albo jakaś forma reklamy.

   Jak pokazują różne statystyki,  na świecie prym wiodą darmowe usługi od Google i Microsoftu, czyli Gmail i Outlook. Outlook to ostatnie stadium ewolucji (chyba) produktu MS bo kiedyś był hotmail, live mail…teraz jest Outlook. W Polsce podobnie jak w innych krajach są lokalni usługodawcy tacy jak onet, wp czy interia ale ich tzw. “market share” w skali globalnej to pikuś.

   Ja chciałbym dziś pokazać Wam jeszcze jednego, mało znanego, przynajmniej u nas, providera jakim jest firma Zoho. Nie jest to provider email sensu stricte gdyż ich model biznesowy oraz portfolio usług są dużo bogatsze niż sam email ale ponieważ oferują darmową usługę poczty dla normalnego człowieka to warto zapoznać się z usługą 🙂

A dlaczego tak uważam ? A bo korzystam i choć korzystam także z gmaila jak też z outlooka i innych to w zoho.com znalazłem kilka fajnych funkcji, których w gmailu czy outlooku nie ma.

Wymieńmy kilka:

1. 40GB darmowej przestrzeni na email ??? Ooo tak:)

40GB free space – Ooo Yeah 🙂

Czytaj dalej

Trytytka dobra na wszystko :)

Reading Time: 2 minutes

   Nie ma rzeczy idealnych, ale niektóre są prawie. Do takich zaliczam Garmina model Fenix 3 🙂 Od zakupu jestem z niego niezmiennie zadowolony. Ale jednak w morzu miodu jest też szczypta dziegciu – paski. To najsłabszy element Fenixa. Ich trwałość i cena wołają o pomstę do nieba. A to pęknie sam pasek, a to urwie się szlufka a zakup oryginału to już prawie inwestycja 🙂
   Co zrobić…no co zrobić ??? Z pomocą przychodzą nam nasi Chińscy bracia… Za miskę ryżu lub też jak kto woli opłatę wyrażoną w dowolnej walucie przyślą nam brand new i prawie oryginalny pasek do naszego Fenixa. Pasek oczywiście różni się jakością wykonania od tego co sprzedają Amerykanie ale co tam…Cena czyni cuda 🙂
   Niestety produkt od naszych braci ma bardzo słabej jakości szlufkę. Aby nie przesuwała sie po pasku, w tę i nazad i dowolnie, oryginalna szlufka ma wewnątrz sporą wypustkę, która zaczepia się o otwory w pasku. Chiński oryginał tej wypustki nie ma. W związku z czym szlufka żyje własnym życiem 🙁

Garmin Fenix 3 – szlufka winowajca frustracji

   A tymczasem rozwiązanie choć może nie do końca eleganckie (ale kto nosi Garmina dla elegancji???) jest bajecznie proste. Tadam —> Dzięki Alex za podpowiedź —> Trytyka i problem elegancko z głowy 🙂

2 Fenixy i trytytki 🙂

Fenix strap with trytytka

Czym chronić wyświetlacz komórki – szybka czy folia ?

Reading Time: 4 minutes

   Producenci smartfonów nas nie rozpieszczają. Komórki rosną, są coraz droższe a ich wytrzymałość na różne okoliczności przyrody czy też zdarzenia losowe najczęściej pozostawia wiele do życzenia. Właściwie to mam wrażenie, że ich odporność na upadki czy zarysowania ciągle maleje pomimo stosowania wymyślnych materiałów takich jak aluminium czy szkła typu Gorilla Glass już chyba w wersji milionowej. Ciężko porównać wytrzymałość nowych flagowców takich jak np. Samsung Galaxy S8 czy S9 lub iPhone X do starych kultowych np. Nokia 3310, N95 czy też Siemensa ME45. Niektórymi można było otwierać piwo 🙂

   No ale czasy się zmieniły, technologie poszły naprzód, nasze oczekiwania są inne. Dziś mamy przepiękne ogromne wyświetlacze, nieporęczne obudowy i rozmiary komórek przekraczające granice rozsądku i komfortu użytkowania. Te cechy sprawiają, że potrzebujemy dodatkowych akcesoriów które pozwolą ochronić nasze aparaty przed zniszczeniem w wyniku upadku czy też pojawiającymi się znikąd zarysowaniami i mikrouszkodzeniami.
Do tej pory dość mocno stroniłem od montowania sobie na komórce jakichś szkieł czy folii ochronnych bo wydawało mi się to zbędne i dodatkowo Czytaj dalej

Philips Living Colors Micro – czy warto ?

Reading Time: 2 minutes

   Jako stary gadżeciarz i miłośnik różnego rodzaju świecących rzeczy (Żona śmieje się ze mnie, że tydzień bez nowej żarówki, lampki, listwy LED jest w domu po prostu niemożliwy), przez jakiś czas zastanawiałem się nad zakupem oświetlenia z serii Philips Living Colors. To co mnie odstraszało to oczywiście cena no i fakt, że nigdzie nie mogłem zobaczyć “live” jak to działa i wygląda.

   Trzeba przyznać, że produkty Philipsa z tej serii tanie nie są, więc dumałem i dumałem aż w końcu trafiłem na lampkę Micro, która nie kosztuje pierdyliarda ale spokojnie można ją kupić do 150zł.

   A więc zakup. I dalsze myśli czy aby lampka mająca 50 lumenów i jedną diodę LED może dać jakieś światło, czy to spełni moje oczekiwania? Czytaj dalej

Garmin – a reszta powinna się uczyć :)

Reading Time: 3 minutes

Taki mam trochę pechowy rok jeśli chodzi o zakupy nowego sprzętu….a właściwie to już stało się chyba regułą bo od zeszłego roku zmagam się z niedziałającymi dekoderami polsatu. I tu przestrzegam – nie bierzcie od tych dziadów dekodera PVR 7000 bo wszystkie są wadliwe. Ale ten wpis miał być akurat o czymś innym…

Miesiąc po zakupie Fenixa 3 zupełnie przez przypadek Czytaj dalej

Sony Xperia Z3 Compact – obiektywnie :)

Reading Time: 3 minutes

Po niemalże roku spędzonym z Samsungiem Galaxy S4 przyszedł czas na zmianę. Tym co przelało czarę goryczy był fakt, że szajsung nie obudził mnie na czas i nie dość, że budzik nie zadzwonił to dodatkowo wziął się i był oflajn tak więc nikt nie mógł się do mnie dodzwonić. Tego poranka powiedziałem sobie dość…i postanowiłem wymienić dziada na coś lepszego. 2 godziny poszukiwań i porównań utwierdziły mnie we wcześniejszych podejrzeniach czy też zamiarach -Sony Xperia Z3 Compact albo Samsung Galaxy Alfa. Czytaj dalej

Routery D-Link test i porównanie

Reading Time: 3 minutes

   Przez długi czas używałem w domu routera D-Link model DIR-635 jednak jako, że miałem pod ręką dwa inne modele tej samej firmy pokusiłem się o sprawdzenie czy przez przypadek 645 czy 655 nie będą lepsze. Generalnie chodziło mi o sprawdzenie prędkości przesyłu po Wifi pomiędzy laptopem a dyskiem sieciowym WD, którego używam jako swoistej biblioteki multimediów.

Przygotowałem sobie więc 2 paczki testowe i zacząłem zabawę.

1 paczka to 1175 plików w sumie 15,5MB(powiedzmy, że to kopia strony, jakaś joomla czy coś innego).

2-ga to 1 plik 336MB(powiedzmy jakieś video).

   W jaki sposób testowałem? Router zawsze w tym samym miejscu, taka sama adresacja, najnowszy firmware, dysk sieciowy podpięty kablem ethernet do routera a laptop oddalony od routera jakieś 2,5m i oddzielony jedną ścianą.

   Na pierwszy ogień poszedł używany przeze mnie dotychczas DIR-635. Klasyczny router ze standardem N wyposażony w 3 anteny i nie wyróżniający się niczym szczególnym.

635

 

Wykonałem tylko jeden test wgrania i pobrania tych paczek. Odpowiednio czasy wyniosły

paczka 1 upload 2:25.8

paczka 1 download 1:54.3

paczka 2 upload 1:58.6

paczka 2 download 1:30

Jak widać prędkość szczególnie w przypadku uploadu nie powala ale tragedii też nie ma.

   Następny na tapecie był model DIR-645. Najmłodszy z testowanych produktów choć oznaczenie numeryczne mogłoby wskazywać na coś innego. Jako, że produkt najnowszy to też podobno najnowocześniejszy i najszybszy. Zbudowany jak na tego typu urządzenie dość nietypowo przypomina trochę termos a trochę kubek termiczny. Design bardzo ładny i pasujący do reszty sprzętu:) Wyposażony w 4 porty Gigabit Ethernet i 6 wbudowanych anten.

645

 

paczka 1 upload 1:28.1

paczka 1 download 1:23.5

paczka 2 upload 1:34.7

paczka 2 download 1:20

   Aby być “pewnym” prędkości powtórzyłem test i wyniki były niemalże identyczne. Wniosek? Jest szybko. Dużo szybciej. Właściwie byłem już zdecydowany na podmianę urządzenia ale w kolejce czekał jeszcze model najstarszy czyli DIR-655. Ktoś mi zarzuci gadżeciarstwo ale podobał mi się najbardziej bo miał niebieskie diody:) No nic. Testujemy.

655

paczka 1 upload 2:07.8

paczka 1 download 1:56.6

paczka 2 upload 5:39.3

paczka 2 download 1:20.2

Byłem trochę zaskoczony tym jak urządzenie zdechło przy dużym pliku więc test powtórzyłem.

paczka 1 upload 2:16.9

paczka 1 download 2:04.4

paczka 2 upload 6:18.7

paczka 2 download 1:35.2

Jaki  więc mógł być wybór? Żegnamy 635, 655 idzie do muzeum a do użytku zostaje 645.

   Minął tydzień i na miejsce wrócił 635.  Czemu? Bo 645 okazał się niestabilny. Często słucham radia przez internet. Niestety transmisja strumieniowa okazywała się nieakceptowalna dla tego urządzenia. Potrafił 2 razy na godzinę zaliczyć bądź też restart bądź też po prostu zerwać transmisję na kilka, kilkadziesiąt sekund. Pobawiłem się jeszcze podmianą oprogramowania ale nic nie pomogło. Zresztą jako, że produkt nowszy powinien jednak działać lepiej a nie żebym spędzał nieskończone godziny na próbach zmuszenia go do współpracy. W testach wypadł najlepiej, jednak przynajmniej jak dla mnie w codziennym użytkowaniu się nie sprawdził. Polecam stanowczo DIR-635.