Warszawskie trasy

Reading Time: 1 minute

Taki mi weekend wyszedł, że zrobiłem 300km w te i z powrotem jeżdżąc w rózne miejsca Warszawy. No cóż, Warszawa ma malownicze zakątki ale jazda samochodem w taką zimę jak teraz, po naszej ukochanej stolicy, może być mocno nieprzyjemna. Ja rozumiem, że zima, że mróz, że warunki niesprzyjające i ulice nie bardzo da się remontować ale do ch… pana czy nie można ich remontować tak, żeby odrobina zimy ich tak nie niszczyła? W wielu miejscach dziury zrobiły się takie, że…no właśnie aż mi słowa zabrakło. Wszystkich przestrzegam przed środkowym pasem na rondzie na trasie toruńskiej przy basenie polonez na bródnie(jadąc w stronę marek), po prawej stronie są dziury głębokości 15-20cm, przed wjazdem z trasy toruńskiej do centrum handlowego głębocka, przed ulicą Środziemnomorską na sadybie/stegnach czy też skrętem z dawnej ulicy Rosoła w Indiri Gandhi w prawo. Dramat po prostu. Odrobina nieuwagi i po zawieszeniu, oponach, felgach albo i po wszystkiemu i wypadek gotowy. Ja naprawdę nie rozumiem na co idą moje podatki ale jestem pewny, że państwo mnie okrada.

biegowo…

Reading Time: 1 minute

Do Półmaratonu Warszawskiego zostało 55 dni. Biorąc pod uwagę moją kompletną amatorszczyznę w kwestii biegania to czasu na przygotowania zostało niedużo ale pracuję nad tym, żeby podołać dystansowi i wygrać walkę z własnym ciałem, zmęczeniem i trasą. Wczoraj na treningu zrobiłem 10km dziś jak to sam sobie nazwałem “szybką 3”. Dwie godziny po dzisiejszym treningu pies się ze mnie śmiał jak na czworaka wkładałem ciuchy do pralki. Mam problem ze wstaniem z krzesła ale najważniejsze jest samopoczucie. Bieganie chyba wywołuje w organiźmie jakąś niesamowitą burzę endorfin bo po prostu jest fajnie, spokojnie i możnaby powiedzieć szczęśliwie. Niestety każdy przebiegnięty kilometr to także jakiś uraz, trochę obolałe stopy, jakiś odcisk na palcu czy pięcie czy coś innego. Mam specjalne skarpetki i buty do biegania a jednak te urazy powstają. Dodajmy do tego naciągnięte ścięgna i obolałe mięsnie po siłowni i mam siebie poruszającego się jak robot:))) Fajnie. Jeszcze 55 dni. Zobaczymy co wymyślę po wszystkiemu:)

Internetowe Dzienniki Biegowe

Boinc

Reading Time: 1 minute

Odinstalowałem dziś klienta Boinc i normalnie komputer jakby dostał nowe życie. To niesamowite jak ten soft jest ch…zrobiony. Po instalacji przez jakis czas było dobrze, liczył sobie rosette czy też seti wtedy gdy mnie nie było, pobierał sobie nowe pakiety i generalnie było dobrze ale to w jaki sposób ostatnio zaczął zabijać mi system to przerażające. Przestrzegam wszystkich, nie instalujcie sobie tego gówna. To już nie jest stary poczciwy dobry klient [email protected], który mógł sobie pracować w tle i nie przeszkadzać. BOINC klient potrafi zeżreć mnóstwo GB dysku, obciążyć wszystkie rdzenie procesora i skonsumować mnóstwo RAMU. Przetwarzanie rozproszone, tak, udział w międzynarodowych projektach i wspólne obliczenia ależ owszem ale bez klienta BOINC. To było moje drugie i ostatnie podejście do tego tematu. Dawno temu [email protected] było fajnym projektem. Teraz szkoda ale już nie bardzo…

zimy cd…

Reading Time: 1 minute

Wczoraj wszystkie media trąbiły, że noc z niedzieli na poniedziałek była najzimniejsza i że już zimniej nie będzie. Dziś było. Kurna no jak rano wychodziłem było -26 stopni (Celsjusza) normalnie aż czuć było jak ten mróz ściśka. A tymczasem w Chilli Zet Mariusz Rokos jakieś 10 minut temu mówił, że już czuć trochę ciepełka:))) Zwariował, chyba w studio ma ciepełko, na outsajdzie jest koszmarnie. Niech już wiosna będzie…:)))

biegowo…

Reading Time: 1 minute

I kolejny trening za mną. Miało być 5, zrobiłem 7km. Dużo szybciej niż w poniedziałek. Śmieszne bo dopiero jak wszedłem na bieżnię poczułem, że nogi jednak mnie bolą po poniedziałku ale jak to w przypadku każdego treningu, jak nie boli to znaczy, że było coś nie tak. Fajnie zmęczony jestem. Gorąca kąpiel i spać. A w piątek już delikatniej bo w przyszłym tygodniu zwiększam dystans:)

Internetowe Dzienniki Biegowe

Arnold, Wilt i Andre The Giant

Reading Time: 1 minute

Fajne fotki dziś trafiłem w sieci. Arnold Schwarzenegger, Wilt Chamberlain i Andre The Giant na planie Conana Niszczyciela. Fajne są bo przecież Arnold to nie ułomek a przy mierzącym 2,20 nieżyjącym już Andre czy Wilcie wyglądał jak dzieciak:)

biegowo…

Reading Time: 1 minute

Znów wczoraj pobiegałem. Fajnie było. Do półmaratonu zostało 67 dni a ja wciąż nawet nie spróbowałem podobnego dystansu. Teoretycznie mógłbym spróbować jakiś plan robić zgodnie z poradami fahcowców ale nie mam chyba na to czasu także biegam sobie tyle ile dam radę. Wczoraj było 7…na jutro zaplanowałem 5 a na piątek 10km. Zobaczymy czy się uda.:)
i niechby już się te cholerne mrozy skończyły…

Internetowe Dzienniki Biegowe

życiówka…

Reading Time: 1 minute

Chyba w dzisiejszym biegu zrobiłem najlepszy jak do tej pory wynik na 5km. Na forum biegajznami.pl Dziejo napisał, że Garmin zmierzył mu 4,95km a więc jednak było chyba 5km:))) Kurcze fajnie, bo choć trasa bez atestu a pogoda lipna jak nigdy to wynik zmierzony stoperem na ręku cieszy bardzo…:))) Fajnie.