Koniec roku

Reading Time: 1 minute

Tak mnie ostatnio pochłonęła praca nad nowym serwisem, że zupełnie nie miałem ani głowy ani czasu by cokolwiek napisać. Zaprojektowanie jako takiego wyglądu szło mi jak krew z nosa. A to kolory nie takie, a to się divy nie składały a to jeszcze coś innego ale chyba najgorsze za mną. Layout narysowany, divy się składają teraz żmudne i fajne kilka/dziesiąt/set godzin oprogramowania:) Fajnie. Dziś ostatni koniec roku, w przyszłym roku każdy z nas ma plany by zrealizować wiele postanowień, ciekawe ile się uda. To taki fajny okres bo wierzymy w to, że się uda. W Zetce rano prowadzący pocieszał tych co mają problemy z porannym wstawaniem: “Nie przejmujcie się, jutro rano na pewno będziecie się czuli gorzej:))”. Także życząc wszystkim spełnienia noworocznych postanowień w nadchodzącym 2010 roku i jak najmniej dotkliwego kaca (należy dużo witaminki C przyjąć) jutro, idę do pracy i pokodować trochę w międzyczasie tak zwanym.

Reklama…

Reading Time: 2 minutes

Tak naprawdę to miałem nie pisać na ten temat i właściwie to zbierałem się od dobrych 2 tygodni by albo nie pisać albo jednak napisać. I nie wytrzymałem. Atakują mnie ostatnio 2 reklamy, które muszę skrytykować no po prostu nie da się inaczej.
Po 1st to reklama bielizny H&M sygnowanej przez Sonie Rykiel. Całą Warszawę obwiesili plakatami 2 dziewczyn ubranych właśnie w tą bieliznę. Tyle tylko, że spece od reklamy i marketingu H&M to chyba sabotażyści bo jeśli ja np. miałbym kierować się reklamą i rozważać zakup bielizny dla swojej wybranki to oglądając te plakaty na pewno szukałbym gdzie indziej. Po first dziewczyny na plakacie (no przecie to modelki to powinny być fajne) są wystylizowane na jakieś lalki z lat 30 czy 50 a co za tym idzie są sztuczne i nieatrakcyjne. Stoją w jakichś takich sztywnych pozach, mają beznadziejny makijaż i fryzury i tym samym z fajnych dziewczyn zrobiono nie wiem za bardzo co. Po prostu kiepsko.
Po 2nd sabotażyści zadbali o to by jeszcze bardziej zniechęcić nas do marki i kolekcji Sonii Rykiel. Plakaty np. na stacjach metra Wilanowska oraz Dworzec Gdański umieszczono obok plakatów Intimissimi. Taki układ dodatkowo uwypukla niedoskonałość plakatów H&M. Z plakatu Intimissimi śmieje się do nas naturalna młoda zgrabna laska w jakiejś tam bieliźnie a obok na plakacie widzimy dwie sztuczne lalki ubrane jak nie wiem gdzie i nie wiem do czego. No i co wywoła nasze pozytywne reakcje. Ja wiem co wywołuje moje. Także do szefostwa H&M: Zwolnijcie speców od reklamy i marketingu bo robią firmie złą reklamę stanowczo:)))
Druga reklama, która mnie przyatakowała to reklama nowego zapachu STR8 o nazwie Challenger. Kurna no nie jestem w stanie pojąć co autorzy chcieli pokazać czy też jaki przekaz zawrzeć w tym krótkim filmie reklamowym. Film wygląda tak: jedzie metroseksualny chłoptyś udający twardziela (jakieś skórzane ciuchy, 2,3 dniowy zarost) bodajże nowym mustangiem i tak sobie jedzie a muzyczka potęguje napięcie i na ulicę wychodzi laska. Chłoptyś dalej jedzie i dookoła samochodu i kierowcy pojawiają się krople czegoś, jakiegoś płynu. W pewnym momencie model w samochodzie dostrzega stojącą na drodze dziewczynę i co robi? Oczywiście dociska gaz, żeby ją rozjechać co jednak nie jest prawdą. Kilka metrów przed dziewczyną skazaną na śmierć samochód zamienia się w wodę a nasz metroseksualny twardziel wyłania się z wszechobecnej wody i całuje laskę. No WTF…o co tu kaman? Świetna reklama wody toaletowej czy też perfum. Na pewno nie kupię. Dziękuję.

Wiosennie…:)

Reading Time: 1 minute

Dopiero rozpoczęła się zima a ja już cieszę się na wiosnę:) Minęły mi 3 tygodnie bez papierosa, wczoraj minął najkrótszy dzień w roku, a więc już teraz powinno być tylko lepiej. Dzień zacznie się wydłużać, za chwilę święta i może wszystko będzie ok.
Przygotowałem wczoraj schab na święta. Posunąłem się do tego, że zrobiłem go w 3 odmianach, zwyczajny bez śliwek i innych wynalazków, ze śliwką no i ostatni z miodem. Ciekawe jak wyjdą. Dziś wielkie pieczenie:)

Internetowe Dzienniki Biegowe

fotograficznie…

Reading Time: 2 minutes

Testowałem nową zabawkę i całkiem całkiem to chyba wyszło i jeszcze okazało się, że Casio Protrek nie daje rady poniżej -10:)))






i 10 minut później:)))

Megaaa – Przyuważ z kim fruwasz.

Reading Time: 1 minute

No Łowcy.B to zabójstwo. Są jeszcze lepsi niż O.T.T.O byli w czasie swej świetności choć przecie uścisk dłoni odcisnięty w betonie uzbrojonym po zęby czy też rurociąg z kremem i zasmażka zawsze będą nam przypominać ten kabaret. No tak czy siak… młode pokolenie, super realizacja. Łowcy.B – Legenda o butach:

Polskie znaki w sieci.

Reading Time: 2 minutes

Niestety nasz język ojczysty, choć można nazywać go pięknym, zawiera mocno niefajne elementy czyli tzw. znaki narodowe. Takie, które my mamy a inni nie, czyli : ą,ę,ś,ć,ż,ź,ó,ł i chyba już to wszystko. Dlaczego piszę niestety? Bo jestem gorącym zwolennikiem usuwania tego typu wynalazków z każdego alfabetu. O ileż życie byłoby prostsze dla programistów, webmasterów, wszystkich internautów ale także dla ludzi nie mających nic wspólnego z internetem, gdyby te znaki usunąć. Nie trzeba by się przejmować stronami kodowymi, czy to UTF czy jakieś ISO, badać jaki zestaw znaków ma człowiek ustawiony w przeglądarce czy kombinować z konwersją. Na pewno każdemu zdarzyło się dostać maila, który niby po polsku ale w temacie czy też treści miał dziwne znaki w miejscu gdzie powinny być literki np. ą czy ł:) To właśnie był efekt niezgodności pomiędzy programem pocztowym nadawcy, który utworzył wiadomość przy użyciu innego zestawu znaków niż ten, którego używa wasz program pocztowy. Nie wiem czemu “sto lat” temu gdy informatyka zaczynała się rozwijać przyjęto, że ma obowiązek obsługiwać takie znaki. Minęło “sto lat” i ta obsługa cały czas jest dupna…Podobnie jak obsługa stacji dyskietek przez system Windows.
Tak mnie naszło by się trochę powywnętrzać na ten temat bo wpadłem dziś na fajnego kwiatka związanego właśnie z obsługą znaków narodowych. Kwiatek, a właściwie kwiatki znajdują się na stronie Sony Ericssona i wyglądają tak:



Pudzianowski vs Najman i wszystko jasne.

Reading Time: 1 minute

No i po walce. Spodziewałem się takiego wyniku choć muszę przyznać, że samym przebiegiem walki jestem trochę zaskoczony. Szybkość i pewność Pudziana była po prostu niesamowita. Świetna robota. Szacunek dla Najmana, że się chłopak nie popłakał:))) Takie lanie, taki wstyd:))) No ale tego się należało spodziewać. Mam nadzieję, że Mariusz powalczy jeszcze w MMA i życzę mu samych wygranych. Tylko niechby to następnym razem potrwało trochę dłużej niż 44 sekundy:)))

Mariusz “Pudzian” Pudzianowski vs Marcin “El Testosteron” Najman from Lucas Cage on Vimeo.

…”kłopoty Najmana, kłopoty Najmana”…”ależ awantura”… “i Najman zniknął w niebycie pamięci”:)))).Świetny komentarz:) Świetna walka. Brawo Mariusz:)

edit 2009/12/16 2040 – po raz trzeci musiałem wymienić źródłow wideo bo polsat szaleje z roszczeniami względem publikujących…naprawdę to chore jest. Już emisja była w tv. Już więcej na tym solorz nie zarobicie, przestańta szargać youtuba i innych.

Mariusz Pudzianowski – trening

Reading Time: 1 minute

Zostały 2 dni do walki Pudziana z Najmanem. Wczoraj trafiłem na ten materiał i coraz bardziej obawiam się o zdrowie Najmana. Choć przecie w sumie nie powinienem bo to taki sport, że zawodnicy decydują się na ewentualne obrażenia a najmana i tak szczególną sympatią nie darzę. Tak więc (poloniści złapali się za głowy:))) liczę na to, że Mariusz obije najmana tak, że tamten zapomni o sportach walki i już go więcej w tv oglądać nie będę musiał i że nie potrwa to minuty.