Garmin – a reszta powinna się uczyć :)

Taki mam trochę pechowy rok jeśli chodzi o zakupy nowego sprzętu….a właściwie to już stało się chyba regułą bo od zeszłego roku zmagam się z niedziałającymi dekoderami polsatu. I tu przestrzegam – nie bierzcie od tych dziadów dekodera PVR 7000 bo wszystkie są wadliwe. Ale ten wpis miał być akurat o czymś innym…

Miesiąc po zakupie Fenixa 3 zupełnie przez przypadek Czytaj dalej



Liczba wyświetleń: 34

Garmin Fenix 3 – najlepszy zegarek sportowy

 

   Who would need another watch 🙂 takie podsumowanie nasunęło się nam  w kilka dni po zakupie Fenixów.

Garmin Fenix 3 to po prostu świetny produkt, który jest nie tylko doskonałym asystentem aktywności fizycznej ale po prostu użyteczny na codzień. To połączenie zegarka treningowego ze smartwatchem i zegarkiem na codzień. Czytaj dalej



Liczba wyświetleń: 145

Biegowo

Właściwie tylko 9 dni zostało do biegu „Biegnij Warszawo” na który właściwie jak co roku się wybieram. Dla zaawansowanych biegaczy dystans 10km to żaden dystans ale dla mnie to zawsze wyzwanie i wiem, że bez wcześniejszego wybiegania jakiejś tam ilości km to nie ma co w ogóle się porywać bo raz, że to koszmarne obciążenie dla organizmu dwa, że pomimo satysfakcji z pokonania dystansu zawsze pozostaje niesmak bo coś było nie tak. Także jak co roku staram się wybiegać:) Ponieważ ta dyszka na tym czy innych biegach wychodzi mi zawsze około godziny to postanowiłem jeszcze przed biegiem przynajmniej dwa razy pobiec właśnie taki czas. Wolę biegać na bieżni i choć biega się na niej wolniej niż na ulicy to jednak czas jest czasem.
Dziś założyłem sobie, że przebiegam godzinę tak w tempie mniej więcej 8min/km(na ulicy zawsze jest szybciej) ale gdy licznik pokazał liczbę 3km stwierdziłem, że dam radę szybciej. I końcowy efekt 60 minut w tempie 7’17:) Bardzo jestem zadowolony.
Internetowe Dzienniki Biegowe



Liczba wyświetleń: 154

treningowo…

Dwa miesiące nic nie robiłem. Przewlekłe przeziębienie a później jakieś kontuzje i ciągły nadmiar pracy nie pozwalały ani pobiegać ani poćwiczyć. Dziś w końcu się udało. Poszedłem na trening. Aleee fajnie. Musiałem mocno się kontrolować żeby nie walczyć z ciężarami bo o ile mięśnie mówiły tak to wiem, że stawy i ścięgna zdążyły już odwyknąć i na pewno dałyby mi popalić. Ale było dobrze, tak czy siak:) Fajnie.

Internetowe Dzienniki Biegowe



Liczba wyświetleń: 137