jeszcze odnośnie walki Wałujewa z Haye

W serwisie sport.pl przeczytałem artykuł o tym jakoby Haye walczył od drugiej rundy ze złamaną ręką. Haye pobił Wałujewa. I zastanawiam się skąd biorą się takie oszołomy jak autor tego artykułu, który napisał “Haye był aktywniejszy w ringu, częściej zadawał skuteczne ciosy”…No ja pierdziu. Co za moron. Jaką walkę oglądałeś człowieku? Fajnych autorów zatrudnia Gazeta:))) Naprawdę. A tak przy okazji to świetne tłumaczenie. Walka ze złamaną ręką:))) Acha…szkoda, że mu się wrzody jeszcze nie otworzyły i nie walczył w drewnianych butach. Co za kot…Czekam na jego spotkanie z Ruizem czy Tuą bo z Kliczkami nikt go do ringu raczej nie wpuści…

skandal i granda…

Oglądałem wczoraj walkę mistrza świata WBA Nikołaja Wałujewa z pretendentem do tytułu Davidem Haye. I jestem znów mocno zdegustowany. Przez 11 z 12 rund lepszym bokserem był Wałujew, choć powolny ze względu na swoje gabaraty(213cm wzrostu i 143kg wagi), choć nie najcelniejszy to jednak wyprowadzał dużo więcej ciosów i przede wszystkim przejawiał chęć do walki. Haye przez całą walkę skakał jak pajac dookoła Wałujewa i bał się konfrontacji. Co chwila opuszczał ręce i stroił głupie miny ale ewidentnie było widać, że oprócz błazenady zupełnie nic nie jest w stanie pokazać. Bał się i nie miał ani pomysłu ani fizycznych możliwości i umiejętności by coś móc w tej walce zrobić. W ostatniej rundzie faktycznie zagroził Wałujewowi przypuszczając dość szaleńczy atak jednak to były tylko sekundy. Niektórzy mogą powiedzieć, że sekundy dzieliły Wałujewa od nokautu ja jednak twierdzę, że sekundy wystarczyły mu żeby się pozbierać po kilku mocnych ciosach, które otrzymał. No i co? 12 rund uciekania Haye po ringu, 12 rund punktowania go przez Wałujewa a sędziowie oddają pas mistrza na punkty? No k…. to jest nie do pomyślenia. Zrobili Wałujewa tak jak kiedyś zrobiono Michalczewskiego. To tylko w Niemczech jest możliwe. Skąd oni tam biorą sędziów? Ale jestem zdegustowany.
Wałujew vs Haye

KSW

KSW czyli konfrontacja sztuk walki to impreza w której zawodnicy reprezentujący różne szkoly i style walki mierzą się ze sobą po to by wyłonić najlepszego. 11 grudnia ma odbyć się 12 taka impreza a główną atrakcją wieczoru ma być walka Mariusza Pudzianowskiego z Marcinem Najmanem (nie to nie ten ze złotopolskich:))). Ciekaw jestem tego pojedynku. Trudno wróżyć tu jakieś roztrzygnięcia bo realia bardzo często takie wróżby weryfikują. Co prawda Pudzianowski nie walczył jeszcze w ringu jednak znając jego podejście do tematu rywalizacji i sposób w jaki przykłada się do tego co robi to nie wróżę Najmanowi dużo zdrowia po tej walce. Najman w swojej niejako natywnej dyscyplinie jaką jest boks pokazał kilka razy, że oprócz pajacowania to wiele zrobić nie potrafi tak więc jeśli w ksw pokaże się z tej samej strony to wynik może być tylko jeden…Jeśli:) Bo to to przecież tylko sport i aż walka. Tu nie da się w 100{d848536da92e57905fbe42a79a633ca812bf1cd18039d7417a9462f1778ea93e} zagwarantować wyniku choć aż kusi patrząc na fotosy i zwiastuny zapowiadające tą walkę:)
pudzian_najman_ksw_04

biegowo…

Wczoraj jakoś się niestety nie poskładało i plan treningowy nie wypalił. Dziś miałem i czasa i koncepcję także zrobiłem i siłowy i pobiegałem i nawet saunę zaliczyłem co raczej jest niewskazane po takim wysiłku ale nie bardzo mam kiedy do tej sauny pójść poza normalnymi wizytami na siłowni. Było dobrze…7km co prawda dość wolno bo na starcie zakładałem 10 ale po 2km wiedziałem, że dziś na 10 to jestem za słaby i już czasu nie odrobiłem. 7 to zawsze więcej niż nic także jest dobrze. Zostało 12 dni do Biegu Niepodległości, jeszcze zdążę trochę pobiegać:)

Internetowe Dzienniki Biegowe