Sony Xperia Z3 Compact – obiektywnie :)

Po niemalże roku spędzonym z Samsungiem Galaxy S4 przyszedł czas na zmianę. Tym co przelało czarę goryczy był fakt, że szajsung nie obudził mnie na czas i nie dość, że budzik nie zadzwonił to dodatkowo wziął się i był oflajn tak więc nikt nie mógł się do mnie dodzwonić. Tego poranka powiedziałem sobie dość…i postanowiłem wymienić dziada na coś lepszego. 2 godziny poszukiwań i porównań utwierdziły mnie we wcześniejszych podejrzeniach czy też zamiarach -Sony Xperia Z3 Compact albo Samsung Galaxy Alfa. Czytaj dalej



Liczba wyświetleń: 293

Xperia Z1 Compact

   Po tygodniu użytkowania, po 1,5 rocznej przygodzie z iPhone 4s, chciałbym podzielić się z wami wrażeniami oraz opinią o nowym, jakże przeze mnie wyczekiwanym dziecku Sony a więc Xperii Z1 Compact.

11_Xperia_Z1_Compact_White_Group

   Zacznijmy od początku (bo tak logika nakazuje). Sony Xperia Z1 Compact to jeden z 2 flagowych na dzień dzisiejszy modeli Sony. Dokładne oznaczenie tego modelu to D5503 i choć na pierwszy rzut oka, na drugi także, to ten sam produkt, który zadebiutował w Japonii pod koniec 2013 roku to jednak nasza, europejska, Xperia trochę się różni od japońskiej Z1F czyli SO-02F. Różnica może nieznaczna ale jednak jest. W japońskiej wersji plecy komórki wykonane są z odpornego na zarysowania szkła. W wersji europejskiej ten tył to plastik, który niestety lubi się rysować 🙁 Tak więc aby nasza Xperia pozostała jak najdłużej ładna należy ją w coś oblec, żeby zabezpieczyć przed rysami i uderzeniami. Moim zdaniem materiały użyte do konstrukcji obudowy to najsłabsza część specyfikacji. Tył plastik a ekran pokryty specjalną folią mającą na celu zapobieganie roztrzaskania ekranu na wypadek upadku. Folia niestety ma to do siebie, że bez odpowiednich właściwości oleofobicznych (czy też oleofobowych), bardzo ładnie się palcuje a i na zarysowania odporna niestety nie jest:( Tak więc aparat jest dość delikatny i wymagający i trzeba się z nim odpowiednio obchodzić, żeby nam ładnie wyglądał. To tak dla estetów. Jeśli chodzi o całość specyfikacji technicznej to zawsze można sobie poczytać w necie czy to na Mgsm czy Komorkomanii.Ja mogę obiektywnie ocenić, że dostajemy super wydajną komórkę, która spełni nasze oczekiwania, fajną jakość połączeń, niezły ekran i dużo zadowolenia.

   Jednak nie wszystko jest na pewno różowe. Wielu użytkowników melduje o wadzie konstrukcyjnej skutkującej efektem prześwietlenia zdjęć w przypadku ujęć z lampą błyskową. Podobno to efekt zastosowania plastiku zamiast szkła. Pojawiły się już rozwiązania polegające na obmalowaniu lekko wchodzącej w obudowę obwódki aparatu czarnym flamastrem:) Nie wiem czy to dobry fix malować sobie komórkę markerem ale póki co Sony leje na użytkowników i twierdzi, że wady nie ma. Ja zauważyłem u siebie (biały model), że o ile komórka znajduje się w specjalnej obudowie firmy Roxfit (Roxfit Gel Case) dedykowanej do tego modelu to prześwietlenie jest dużo większe niż bez obudowy. Tak czy siak ten aparat ma wadę fabryczną do której Sony uparcie się póki co nie przyznaje. Duży minus dla firmy za ten mankament.

Sam aparat pomimo miliona pięciuset miliardów (20,7) megapikseli, nie powala jakością wykonywanych fotografii jeśli więc jesteś napalony na Xperię ze względu na aparat fotograficzny w kieszeni to daj spokój i nie wydawaj pieniędzy. Jeśli chcesz dobre narzędzie na codzień w postaci telefonu o wydajnej baterii, szybkiego internetu, dobrej jakości połączeń to śmiało bierz. Polecam. Mnie się podoba.

Serdecznie zapraszam do komentowania i zadawania pytań 🙂

Kilka zdjęć z Sony Xperia Z1C;

Prześwietlone z roxfitem:

20140306_231459_Android

za dnia:

20140228_064338_Android 20140227_064357_Android20140301_101654_Android



Liczba wyświetleń: 540

HTC One X – taki tam review

    Od tygodnia jestem „szczęśliwym” użytkownikiem HTC One X. To jakby nie patrzeć, dla HTC, konkurent rozchodzącego się jak ciepłe bułeczki Samsunga Galaxy SIII. Ponieważ nie lubię samsungów z ich tandetnym plastikiem i rozmiarami wykraczającymi poza wszelki rozsądek a na dodatek SIII nie miałem nawet w dłoni to nie będę tych aparatów porównywał. Mogę za to napisać obiektywne odczucia z użytkowania One X.
Obiektywne to troche względne podejście ale ponieważ miałem doczynienia z produktem chyba każdego producenta a ten aparat z androidem na pokładzie jest przynajmniej 5 z kolei w moim posiadaniu(android jest po prostu lepszy niż konkurencja) to mogę bez zbytnich uprzedzeń napisać co myślę.
A więc(przepraszam Mamo i wrażliwych też) jeśli chodzi o wydajność to z taką bestią nigdy się nie spotkałem. Poraża. Żadnych lagów, żadnego czekania. Wszystko w trymiga. Aczkolwiek zasięg łapie wolniej niż np N958GB czy też HTC Legend…Nie wnikam w technikę ale ciekawe czemu… Bajeczny wyświetlacz i obraz widoczny w pełnym słońcu. Lepsza niż u konkurentów nakładka na system czyli HTC Sense absolutnie daje dobre odczucia użytkowania, aparat foto robi dobre zdjęcia i jest gotowy do pracy w sekundę a i zdjęcia i filmy w Full HD robi od razu. I to wszystko. Za milion pięćset sto dziewięćset czyli ponad 2k za aparat???
Ejjj…Słabo…Chciałoby się wodotrysków i więcej zabawy, oczekiwałoby się dbałości o detale a tymczasem dupa:( Odradzam. Co prawda obudowa jest dobrej jakości, szkło (nie wiem czy to gorilla bo zdania są podzielone) wytrzymałe, i jakość rozmów ok ale wad jest więcej niż zalet.
Czy producentów do szczętu po…ło? 4,7″(czytaj cztery i siedem dziesiątych cala)…to dla kogo to jest? Dla Marcina Gortata? Czy producenci takich gówien robią w ogóle badania rynku??? Dla normalnego człowieka objęcie jedną dłonią tego aparatu i posługiwanie się nim graniczy z cyrkową ekwilibrystyką. Po second. Niby jakieś tam beats audio co to wspaniale polepszy dźwięk. Ok wspaniale polepszy ale x% połączeń nie odbierzesz bo nie usłyszysz dzwonka. Kontynuujmy:) Aparat potrafi po cichaczu wykonać restart. Wyciągasz swoją wielką haj endową komórkę z kieszeni a ta prosi o podanie pinu:) Haaa:) Fajna rzecz. Bateria – niby 1800mAh ale przetrwaj dzień. Ciężka sprawa. Przy godzinie rozmów, włączonym transferze danych i kilku smsach ciężko żeby ta krowa(nie mam nic do krów) wytrwała dobę. Oczywiście zaraz spotkam się z jakimś zarzutem, że 4 rdzenie i kawał wyświetlacza muszą żreć…ale nie…to nie to. To złe zarządzanie energią. Dalej? Dioda powiadomień. Tak mikra, że bardziej być nie może. I 2 kolorowa(dwukolorowa), czerwony/zielony:))) AAA…Blackberry lata temu potrafiło świecić na bodajże 7 kolorów od białego po różne odcienie niebieskiego, informując czy dostaliśmy sms-a czy może bakteryjka zdycha a może mamy nieodebrane połączenie. Tu dostajemy coś czego nie widzimy i i tak nas o niczym nie poinformuje.
Podejrzewam, że mógłbym ten aparat zjechać mocniej ale już mi się odechciało. Porażka. Masz 2k na wydanie? Idź na dobry obiad i do kina. Za resztę kup coś z niższej półki bo na to szkoda kasy. Kolejny iPhone killer? Tylko i wyłącznie ze względu na system operacyjny i integrację z gmailem. Reszta leży. Ja nie polecam. Sorry. I macie jeszcze foto zbyt drogiego, nieergonomicznego aparatu, który miast ułatwić, utrudni Wam życie…



Liczba wyświetleń: 223