Woodstock 2009:)

Służbowo zostałem wysłany na ten rockowy festiwal odbywający się w Kostrzyniu nad Odrą i oto moje spostrzeżenia. Po first koszmarnie daleko od Warszawy(choć wraca się dużo szybciej) po second ja nie bardzo rozumiem o co chodzi, że ludzie chcą żyć w namiotach i brudzie przez kilka dni tylko po to by porządnie się nawalić. No ale cóż nie mój klimat. Byłem i zobaczyłem. Bardzo przyjaźni młodzi ludzie, którzy szukają swoich koncepcji na życie, koszmarne warunki i nawet niezła muza. Jechałem tam z kumplem z pracy i generalnie było fajnie, najlepszym akcentem wyprawy było podtopienie samochodu w ukrytej w trawie kałuży a później jego wyciąganie. Przy okazji polecam i odradzam kompleks sportowo rehabilitacyjny w górzycy w okolicach kostrzynia. Kompleks jest fajny, wszyscy są bardzo mili, zaplecze sportowe git natomiast kwaterunek do kitu. Może ja mam złe porównanie bo przecież w zeszłym tygodniu byłem w Heweliuszu w Gdańsku jednak naprawdę pokoje w tym ośrodku wołały o pomstę gdzieś tam.

 

 

KDT – smiać się czy płakać

   Oglądałem wczoraj wieczorem w TV a w ciągu dnia kilka razy słuchałem w radio relacji z tego co działo się w KDT na placu defilad i szczerz przyznam, że nie wiedziałem co myśleć. Bo po first primo byłem po stronie kupców po second primo eskalacja przemocy z obu stron konfliktu była przerażająca. Fakt jest faktem, że kupcy ulegli a władze oczywiście przeforsowały wejście komornika do hali. Tylko dlaczego nikt nie zapytał warszawiaków o zdanie? Tzn. w sumie pytano i większość z nas mówi, że te blaszaki w centrum nie powinny stać ale kupcy przecież mieli alternatywę dla stalowej hali. Przygotowali projekt i gotowi byli postawić w tym miejscu galerię handlową co przecież uwielbiającym spędzać czas w galeriach handlowych mieszkańcom stolicy byłoby także niejako na rękę. Propozycje kupców jednak nie zostały przyjęte. W miejscu KDT ma powstać muzeum sztuki nowoczesnej. I ja się pytam po kiego grzyba? W tak atrakcyjnej lokalizacji? Już widzę te miliony turystów, które walą drzwiami i oknami do tego muzeum;) To jakiś absurd. Nikt, z kim rozmawiałem na ten temat, nie jest zainteresowany tym muzeum a więc dla kogo ono ma być? Szkoda mi tych ludzi, którzy pracowali w KDT…ponad 2 tysiące osób na bruku, dosłownie i w przenośni. Fakt, że może towar tam sprzedawany niejednokrotnie był podrabiany, fakt, że czasem ceny były z kosmosu, ale jednak ludzie robili tam zakupy i miejsce było przydatne i użyteczne. Teraz zablokują nam centrum na x lat bo będą trwały prace przy budowie nikomu niepotrzebnego muzeum. ech…tak właśnie jest w polsce….

Internetowy backup cd….

Summa summarum wybór padł na humyo.com. Najlepszy stosunek funkcjonalności do ceny bo tak naprawdę darmowe rozwiązania mają zawsze wady. Płatne też ale akurat humyo ma ich najmniej. Webowy interfejs pozwala na takie operacje na plikach jak ich edycja, przenoszenie pomiędzy katalogami, udostępnianie, zmianę nazwy czy też np otwieranie w specjalnie przygotowanych przeglądarkach dla plików muzycznych, grafiki czy też dokumentów office. Dodatkowo support w humyo działa błyskawicznie i jeśli masz wątpliwości to odpowiedzą w przeciągu paru godzin. Minusem jest brak możliwości dodawania tagów do plików czy też katalogów natomiast mają świetne narzędzie do synchronizacji folderów lokalnych z dyskiem online także cokolwiek nie wgrasz do katalogu ustawionego do synchronizacji zostanie natychmiast skopiowane na serwery humyo i masz do tego dostęp zewsząd. Zobaczymy jak to się wszystko w miarę użytkowania będzie spisywać.

Read and post comments |
Send to a friend

Internetowy backup.

Przez kilka dni przeglądałem ofertę dostępnych w internecie dysków online, takich aby móc przechować swoje dane, najlepiej za darmo i na zawsze i co ciekawe nie znalazłem nic ciekawego. Spośród wszystkich usługodawców oferujących taką rzecz nie znalazłem żadnego, który spełniałby oczekiwania. Najbliższe ideałowi to Mediafire i Humyo choć i one nie są pozbawione wad. Mediafire ma nieograniczoną pojemność i fantastyczne transfery ale interfejs jest tak brzydki, tak kolorowy i cukierkowy, że aż trudno wierzyć w to, że pliki tam przechowywane są w jakiś sposób bezpieczne. Może się i czepiam bo przecież serwis jest za darmo i nie można oczekiwać, że za darmo będzie idealnie ale jednak mi czegoś brakuje. Poszukam jeszcze, popatrzę a jak coś znajdę takiego lepszego to napiszę.

Read and post comments |
Send to a friend

VTEC-E

Ponieważ moja Honda stoi u lakiernika, postanowiłem trochę odświeżyć już nienajświeższy przecie lakier, musiałem jakoś zorganizować sobie transport. Przez chwilę jeździłem komunikacją miejską i o ile doświadczenie było dosyć ciekawe to jednak biorąc pod uwagę ilość pokonywanych przeze mnie kilometrów w Warszawie po prostu nie zdało to egzaminu i musiałem wymyślić coś innego. Na szczęście samochodu pożyczył mi przyjaciel i od 3 dni jeżdżę sobie jego Hondą. Civic z 96 roku tzw. anglik w budzie MA9 czyli 5D hatchback z silnikiem 1.5 VTEC-E. Nie jest to może super szybkie auto, nie jest może super nowe ale za to ma fajny gadżet. Ponieważ jest to VTEC-E to pali bardzo mało a przy okazji pokazuje kiedy pali mało włączając zielony wskaźnik ECONO na desce gdy obroty i prędkość są optymalne do jak najbardziej ekonomicznej jazdy. Mała rzecz a cieszy. Jeżdżę sobie tak by mi to światełko właściwie nie gasło:) Bardzo przyjemnie. 

Read and post comments |
Send to a friend