Komórkowe potyczki…

   Od dawien dawna chodziło za mną Blackberry. Dlaczego tak chodziło? A bo to podobno nie do końca komórka ale bardziej terminal dedykowany do pracy, maila itp., a bo stabilny od dawien dawna rozwijany system, a bo najlepsza na świecie klawiatura, a bo po prostu niektóre modele są bardzo ładne czy też zmęczył mnie trochę brak fizycznych przycisków do rozpoczęcia czy zakończenia rozmowy w moim HTC Legend. Te i parę innych powodów sprawiły, że chodziło i chodziło aż w końcu nie wytrzymałem napięcia i pękłem. Allegro, trochę licytacji i do moich rąk trafiło Blackberry Bold 9700.

   To był akurat sobotni poranek gdy od przemiłego allegrowicza odebrałem nowy/używany terminal. Cena ok, terminal ok. Pierwsze co było dla mnie istotne po przełożeniu karty do BB to import kontaktów z Gmaila. Udało się. Jest aplikacja Google Sync dla BB. Druga sprawa. Czy da się skonfigurować Gmaila tak, żeby działał bez kupowania usług BES/BIS ale jedynie z wykorzystaniem posiadanej paczki danych. Odpytywani w Erze konsultanci twierdzili, że nie da się bez BES/BIS korzystać z netu ani skonfigurować poczty – oczywiście podawane informacje były nieprawdziwe. Rozwiewam mita o konieczności kupowania drogiego BISA czy BESA. Gmail for Blackberry? Jak najbardziej i oczywiście i po WiFi i po sieci i nawet nie ma problemu, że korzystam z Google Apps a wiec mam podpiętą własną domenę. Wszystko śmiga bez problemu. Podobnie jest z netem jako takim. Przeglądarka ma dwa tryby, Internet Browser i Hotspot Browser. Pierwszy służy do surfowania gdy jesteśmy w sieci GSM/3G, drugi, gdy jesteśmy podłączeni do jakiegoś WiFi.
   Co dalej? Postanowiłem spróbować zainstalować parę aplikacji i generalnie pobawić się aparatem. Jakie wrażenia? Jest całe mnóstwo zalet, które akurat BB posiada ale jest też sporo wad. Po kolei:
   + doskonała jakość połączeń
   + bardzo ładnie wyglądająca i praktyczna dioda sygnalizująca stan komórki (w zależności od wersji wgranego oprogramowania czasem zdarza jej się powiesić
   + bardzo dobra bateria
   + wygodna klawiatura, choć moim zdaniem np. w SE P1i była dużo lepsza
   + przeuroczy i czytelny ekran połączenia podczas rozmowy
   + bardzo dobry zestaw głośnomówiący
   + wygląd
a teraz trochę dziegciu:
   – po instalacji niemalże każdej aplikacji wymagany restart – 2-3 minuty
   – synchronizacja kontaktów z gmailem – niepełna, nie wszystkie pola są synchronizowane
   – stabilność systemu – 2 krotnie wymieniłem oprogramowanie i na każdym sofcie komórkę udało mi się powiesić. Czasem na odtwarzaczu mp3, czasem gdzieś w necie.
   – brak wielu alarmów w budziku
   – nie działa Gtalk po Wifi/Sieci bez BES/BIS
   – dziwny sposób realizowania połączeń po Wifi. Pomimo tego, że łączymy się przez Wifi, musimy mieć włączone dane z sieci i jakieś tam pakiety co jakiś czas kursują. Jak wyłączymy dane z sieci komórkowej nie będzie działać net po wifi.
   – archaiczne menu i w moim przypadku pomimo tego, że komórka nigdy nie była w żadnej firmie to i tak miała wgrane jakieś ograniczające IT Policy, które musiałem zdjąć.

  &nbsp Generalnie jeżynka, bo tak lubią pieszczotliwie mówić o swoich terminalach właściciele BB, spędziła ze mną weekend. I niestety choć urzekła mnie wyglądem i zaczarowała głosem nie mogła zostać dłużej bo funkcjonalnością gdzieś jednak nie mogła dorównać Anroidowi 2.2 na HTC Legend. Pojechała w Polskę:) Tak się zastanawiam czy tytuł tego posta to nie powinny być Smartfonowe potyczki bo jednak i BB i Legend to smartfony:) BTW…Polecam wszystkim posiadaczom Androidów 2.1, 2.2 pobranie z marketu nowej klawiatury/porta z 2.3 – czyli Gingerbread keyboard. Dużo wygodniejsza. A tymczasem jeśli już o klawiaturze mowa to przecież wzorem dla innych dotykowców od lat jest klawiatura iPhone a ja miałem ostatnio okazję pobawić się czym? No już w sumie nie tak nowym ale dalej rzadko spotykanym iPhone 4. A ponieważ to smartfonowe potyczki to też napiszę coś trochę na temat.

   iPhone 4:) Hmmm coż mogę o nim powiedzieć. I dużo i raczej niewiele. Bo ja nigdy nie byłem fanem aparatów i polityki firmy Apple. Niby szybkie, bardzo stabilne, trwałe, starannie i pięknie wykonane ale jednocześnie z całym mnóstwem mankamentów, które dla mnie są absolutnie nieakceptowalne. Co siedzi w środku iPhone 4 nie będe pisał bo w kwesti HW to można sobie znaleźć w necie, w kwestii SW mogę powiedzieć, że nie zauważyłem nawet kosmetycznych zmian w stosunku do iPhone 3. W szybkości też nie. Jest szybki, to fakt. Ale demonem nie jest:) Fajną ma obsługę aparatu i kamerki z przodu, klik, klik i używamy albo tego albo tego. Ale np. Samsung Galaxy S GT-I9000 też to ma:) Doskonała i szybka konfiguracja poczty z MS Exchange, kilka danych i sam sobie wykrył ustawienia i działa. Pięknie wygląda:) Ale na biurku. I jak się go wyczyści, bo „paluchy” zbierać uwielbia. Jak się go trzyma w ręku to już tak ładnie nie wygląda ani nie leży. Nabrał kanciastosći w stosunku do poprzednika, jakiś taki ostry jest na krawędziach. I tak naprawdę nie daje wrażenia pewności, że nie pokruszy się gdybyśmy go przez przypadek upuścili. Jest większy i o chyba tonę cięższy od Legenda. Dokładnie 11 gram…137 vs 126. iPhone 4 nie przekonał mnie do siebie. Wolę jednak kompaktowe HTC, choć i ono idealne nie jest.



Liczba wyświetleń: 167